Chapter V: And the death comes on paradise
Jack Flamento zbierał się
właśnie na ćwierćfinałowy mecz, do którego dotarł podczas indywidualnych
rozgrywek podczas wodnego turnieju, odbywającego się na Red Isle Point.
Chłopakowi
szło coraz lepiej. Zawdzięczał to między innymi treningom, które odbywały się
pod okiem jego ojca – jednego z wybitnych trenerów wodnych pokemonów. Sam Jack
nie potrafił jeszcze do końca zrozumieć tego, co usłyszał od ojca o matce, o
sobie i Kyle’u, o tych wszystkich dziwnych przypadkach, a co najważniejsze o
apokalipsie.